











No i wrocilam z Czarnogory- podroz sponsorowana hihi ale co tam. Bylismy w odwiedzinach u rodziny. Na wsi, miedzy Czaniem a Sutomore. W Czarnogorze bylam juz wczesniej- o czym mozna poczytac w moich wspomnieniach. Dzis chcialam tylko napisac- morze czarnogorske nie jest tak ponetne jak gory i lasy ktore pachna akacjami i mieta…Bylismy w Barze(ladnie), Starym Barze( bardzo ladnie), Czaniu- plaza, Budva-plaza i stare miasto(niecierpie Budvy, moim zdaniem okropna!!). W calym Primorju slychac serbski, albanski i rosyjski. Takze wszelkiego rodzaju napisy info sa w tych trzech jezykach. Z Baru do Budvy jechalismy wesolym autobusem- Bulgarzy, Japonczyk, Anglicy i my polsko-serbska rodzina:)) W Barze natomiast spotkalismy milego sasiada z naszej klatki!!! Szczerze? Z primorja w Czarnogorze lubie jedynie Bar i Kotor. ale gory…Gory!!! Sa fascynujace, piekne, zapierajace dech….
Zdjecia dedykuje Skem:)) ogladajcie i sami powiedzcie- czy nie jest pieknie??? Moga byc kiepskiej jakosci bo pewna osoba zepsula nam aparat i sie nie poczuwa do winy, a nowego nie kupujemy bo wlasnie wydajemy majatek na wizy dla meza:///
(zdjecia dolacze pozniej, zawieszaja mi sie cos…a nie mam czasu teraz z nimi sie bawic, przepraszam- cos wrzucilam ale to nie to…malo!!! poczekajcie do jutra:)))
a dla atmosfery- poszukajcie na youtube piosenke Kotor zespolu Galija- ja potem wrzuce link tutaj.