Olafur Jolasdottir i jej Szkockie Przypadki i Wpadki

May 7, 2008

Czarnogora akacja i mieta pachnaca

Filed under: Czarnogora — Tags: , — tain bo @ 11:43

No i wrocilam z Czarnogory- podroz sponsorowana hihi ale co tam. Bylismy w odwiedzinach u rodziny. Na wsi, miedzy Czaniem a Sutomore. W Czarnogorze bylam juz wczesniej- o czym mozna poczytac w moich wspomnieniach. Dzis chcialam tylko napisac- morze czarnogorske nie jest tak ponetne jak gory i lasy ktore pachna akacjami i mieta…Bylismy w Barze(ladnie), Starym Barze( bardzo ladnie), Czaniu- plaza, Budva-plaza i stare miasto(niecierpie Budvy, moim zdaniem okropna!!). W calym Primorju slychac serbski, albanski i rosyjski. Takze wszelkiego rodzaju napisy info sa w tych trzech jezykach. Z Baru do Budvy jechalismy wesolym autobusem- Bulgarzy, Japonczyk, Anglicy i my polsko-serbska rodzina:)) W Barze natomiast spotkalismy milego sasiada z naszej klatki!!! Szczerze? Z primorja w Czarnogorze lubie jedynie Bar i Kotor. ale gory…Gory!!! Sa fascynujace, piekne, zapierajace dech….

Zdjecia dedykuje Skem:)) ogladajcie i sami powiedzcie- czy nie jest pieknie??? Moga byc kiepskiej jakosci bo pewna osoba zepsula nam aparat i sie nie poczuwa do winy, a nowego nie kupujemy bo wlasnie wydajemy majatek na wizy dla meza:///

(zdjecia dolacze pozniej, zawieszaja mi sie cos…a nie mam czasu teraz z nimi sie bawic, przepraszam- cos wrzucilam ale to nie to…malo!!! poczekajcie do jutra:)))

a dla atmosfery- poszukajcie na youtube piosenke Kotor zespolu Galija- ja potem wrzuce link tutaj.

April 5, 2008

Czarnogora i ciagly brak kompa…

Filed under: Czarnogora, serbia, trivia — Tags: , , , , — tain bo @ 08:34

ja Was przepraszam ale wpadam na bloga/net na chwilke w pracy…tu nie ma kafejek internetowych:((( wiec radze sobie jak moge.

Na Wielkanoc i tzw Uranak (majowka) jedziemy do ciotki w Czarnogorze. Niestety z tesciowa:( ale coz. Mimo to sie ciesze bo pogapie sie troche na morze a moj syn bedzie pierwszy raz w zyciu nad morzem!! Szykuje sie do napisania posta o upadlym miescie Bor gdzie mozna kupic mieszkanie 50 metrow kw za kilka tys euro i do posta o nadopiekunczej matce bo mnie to poruszylo, i jedyne co ta matke wiaze z temtyka bloga to to, iz jest Serbka…ale napisac musze. jak moj maz przestanie mi grzebac po laptopie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

March 10, 2008

Une jam Drita- Jestem Drita

Filed under: Czarnogora, albania — Tags: , , , — tain bo @ 08:57

Na poczatek przepraszam za ta dlugawa pauze- cos mi sie znudzilo blogowanie…:/

Wczoraj ogladalam wstrzasajacy dokument o Albance ktora wyszla za Czarnogorca. W Czarnogorze Albanczykow jest od cholery, tak samo jak Rosjan, wiec podwojna mafia kwitnie. Ale opisana historia nie ma zwiazku z mafia, co zaznaczam i podkreslam. Bohaterka, Drita, KATOLICZKA wyszla za maz wbrew woli rodziny za prawoslawnego Czarnogorca. No i sie zaczelo. Cala wies z ktorej pochodzila zaczela jej grozic, ze ich pozabijaja, dzieci, braci, ojca….No bo jak smiala wyjsc za prawoslawnego nie-albanczyka??!!!! ( Albanczycy tez sa prawoslawni, tak w okolicach Gjirokaster i Sarandy, ale jednak najpierw sa Albanczykami a potem wyznawcami religii jakiejkolwiek). No i stalo sie, zabili jej jednego brata i ojca jako ostrzezenie. I ona wrocila do swojej wsi sama by ochronic reszte rodziny. Niestety, spotkalo ja tam KAMIENIOWANIE i przepedzenie i obietnica zapisania do swietych ksiag- jej dzieci, wnuki moga zostac w kazdej chwili zabite, jutro, za rok czy za sto lat, czego dowodem bedzie zapis w sietej ksiedze. No i jak ktos mi powie ze Sziptary sa normalne to ja nie uwierze, po prostu, nie uwierze-choc znalam paru osobiscie i wydawaloby sie, ze sa normalni w naszym pojeciu….

January 8, 2008

Wspomnienie Drugie- Podboj Czarnogory.

Filed under: Czarnogora — Tags: , — tain bo @ 15:56

Byl luty. E. M. H. i ja (podpowiem- same Polki), postanowilysmy z Novego Sadu pojechac nad morze. Na weekend. Hm…. Wsiadlysmy w piatek wieczorem w pociag i ziuuuuuuuuuuu nad morze. Cala noc i pol dnia. W lutym. W nieogrzewanym pociagu. Z jakas smieszna iloscia marek (tak tak wtedy byly jeszcze marki i taka podroz w jedna strone wynosila kolo 11 marek, hihi-piekne czasy). Wysiadlysmy w Barze jak glupie- luty, a tu morze, pomarancze na drzewach, cieplo…Mmmm…Autostopem przemierzylysmy w dwa dni odleglosc Bar- Herceg Novi ( gdzie byl akurat festiwal kwiatow!!!). Jedna noc spalysmy w Budvie- nie podoblo nam sie tam, dretwo bylo. Pieknie bylo w Kotorze…Po drodze do Kotoru zezowaty Aleksandar ktorego widzialam pierwszy raz w zyciu oswiadczyl mi sie. W Herceg Novi spedzilysmy noc w samochodzie wlascicielki sklepu, bo nie mialysmy kasy na nocleg. Pani co godzina donosila nam gorace mleko, jej tesciowa byla Polka i dzieki temu ulitowala sie nad nami :).

Spotkalam bezzebnych Czarnogorcow ktorzy wysmienicie znali tworczosc Wajdy.

Bardzo dobrze wspominam to szalenstwo. Bo to bylo szalenstwo. Piekne szalenstwo. Po powrocie do NS sie pochorowalysmy z powodu zmian temperatur i nie chodzilysmy na zajecia. Ka-ry-god-ne :P

Blog at WordPress.com.