
October 30, 2009
October 26, 2009
Zarzadzam przerwe
Zarzadzam przerwe do polowy listopada. Teraz mam klopoty zdrowotne, potem bede miala mile panie na wizycie:) tak wiec adieu arivedercci praszczaj na jakies 3 tygodnie!!!

October 24, 2009
October 23, 2009
a ziemia toczy toczy swoj garb uroczy…
a mnie to garb wyrosnie na plecach od tego laptopa….slecze juz od trzech tygodni tlumacze sage, kupuje dziwne ksiazki na amazonie z pomoca ktorych splodze eseje mego zycia (hahahahahaha), zakuwam gramatyke i tak jakos toczy toczy sie los. nie mam czasu isc do kina, pobuszowac po sklepach a w dodatku znow jestem chora, i znow skladam wizyty tutejszemu szpitalowi.
Od kilku dni najchetniej usiadlabym gdzies w kacie sluchala szajsowej jak mawia moj syn muzyki i juz…
z dobrych rzeczy mam nowa dobra kolezanke, kalifornijke ktora wyszla za maz za…szkota chinskiego pochodzenia, miesiac temu i biedaczka musi kupic sobie parasolke, kalosze i pelerynke bo jakos tak aura nie sprzyja zawartosci jej szafy.
October 22, 2009
October 20, 2009
October 18, 2009
jak ja kurwa nienawidze polakow na emigracji
poza nielicznymi wyjatkami…o tym co sie dzis wydarzylo opowiem wam jutro. ide spac. arrrggghhhh….
wiec bylo to tak- wczoraj w pracy bylam sama od 17 do 21.30. jak wiecie pracuje w nowo-otwartej wiosce sportowej. glownie na recepcji ale tez w administracji. no i wczoraj siedzialam na recpecji. kolo 18 przylazla regularna grupa polakow na badmintona. zaanonsowali sie ladnie po angielsku ja po angielsku wydalam instrukcje i czesc. szafa gra. po jakims czasie podchodzi dwoje z nich do mnie i mowia po POLSKU ze chca rakietki do badmintona. nie wiem kto im powiedzial ze ja po polsku mowie, ale niewazne. ja bylam czyms zajeta i odruchowo powiedzialam-yes? no i panna zamiast powtorzyc mowi na caly glos stojac przede mna do goscia- patrz ja udaje ze po polsku nie mowi. juz sie wkurzylam, bo przeciez mozna bylo inaczej zareagowac- powiedziec po angielsku-podobno mowi pani po polsku? albo powtorzyc chociazby po polsku co sie powiedzialo bo ja naprawde nie uslyszalam…no i mowie do nich ze moze i mowie po polsku ale jestesmy w kraju anglojezycznym gdzie wszyscy mowia po angielsku i nie widze powodu by tym razem mialo byc inaczej. uslyszalam nabzdyczone dwie ropuchy dalam im rakietki i poszli. po chwili przychodzi inny koles z tej paczki i zaczyna sie drzec ze jestem zakala polskiego wspanialego narodu stara krowa co sie wymadrza i tak dalej i tak dalej….olalam goscia. dzis ide na rozmowe do szefowej bo jest paru takich pieprznietych wielkich patriotow ktorzy patriotycznie siedza na brytyjskich benefitach i raz o malo co z powodu takiej cipy nie mialam problemow. ale ona faktycznie prawie nie mowila po angielsku wiec wyjasnilam reguly itd a potem franca jak mnie w pracy nie bylo przyszla na recepcje i usilowala im wmowic ze ja jej o niczym nie poinformowalam!!! tak wiec dla mojego wlasnego dobra nikomu juz nie pojde na reke bo kto mi potem uwierzy co naprawde mialo miejsce i co zostalo de facto powiedziane…
zmiana
k0rci mnie by pozmieniac nazwy itd w blogu bo jakim ja jestem Tain Bo skoro zamiast Gaelic wybralam Old Norse?? I jaka celtobalkanologia skoro to wikingo-trivia-logia…ale wszyscy mnie znaja juz jako Tain alias Balkanblues… ot dylemat.





