Seachd czyli siedem to wspanialy film w jezyku Gaelic o rodzeniu sie tozsamosci dziecka. Chlopiec z poczatku mowiacy po angielsku swojemu dziadkowi ze go nienawidzi tak jak nienawidzi jezyka Gaelic dojrzewa do bycia Gaelic Speaker. Wspaniale krajobrazy, dzieci mowiace w Gaelic, cudowna muzyka…. BAFTA odmowila wyslania filmu na konkurs Oscarowy jako filmu nieanglojezycznego. Ja uwazam ze Oscary same w sobie to obciach ale bylaby to doskonala reklama filmu i jezyka, poazanie ze on jest i ma sie lepiej niz niektorzy mysla…I uwazam ze tego Anglicy sie boja, wzrostu poczucia celtyckiej tozsamosci Szkotow, ktorym i tak zabraniaja od XVIII wieku uzywania ich jezyka w kulturze i mediach (BBC ALBA to wyjatek, zreszta nie dociera to szerokej rzeszy odbiorcow i ma kretynskie programy wylacznie dla farmerow i hodowcow owiec tymczasem inteligencja i pzrecietny widz moga sie wypchac…..
zreszta chyba z okazji zblizajacych sie egzaminow z jezyka gaelic i highland culture pomecze was troche takimi perelkami, moze sie lepiej przy okazji naucze…
a zainteresowanych filmem Seachd (szijachk) odsylam do you tube i google, pojawi sie wiele linkow. sa angielskie napisy, obejrzyjcie, warto!!!!
W tym języku nie zrozumiałbym wiele, ale z Twojego opisu wynika, że można też się nacieszyć muzyką i obrazem, a to już bardziej do mnie przemawia. Znam inny film – Seachd czyli “Siedem” w języku angielskim z Bratem Pittem i Morganem Freemanem, podobał mi się.
tez mialam takie skojarzenie!!! a gaelicki seachd ma napisy w jez ang!!! wyslac Ci CD?
Jasne
ok jak przegram od pani prof Ci wysle kopie:)