August 12, 2008...08:53

Tak wiele ze nie wiem gdzie zaczac…

Jump to Comments

Czy mam zaczac od opowiesci ze BT to pieklo na ziemi?? Czy o Polakach, ale wcale nie o tzw Marianach tylko czyms o wiele gorszym?? Hmm…

O dziwo zdarza sie mi tesknic za Serbia bardziej niz sadzilam…

Samo Aberdeen jest sliczne i ma wiele atrakcji i lanych miejsc wartych zwiedzenia. Ale o tym innym razem jak bede mogla wrzucic zdjecia.

BT to taka instytucja w ktorej nie ma ludzi sa tylko sekretarki w telefonie i na koniec w wersji dla cierpliwych jakas panienka/chloptas ktorzy sa do nieczego nie pomocni. Linie otwieralismy MIESIAC dzwoniac CODZIENNIE po kilka razy do nich ale zawsze padal system zadali jakis dziwnych oplat itp. W koncu udalo nam sie umowic z panami na 31 lipca. Mielismy siedziec w domu na pupie od 8 do 13. Siedzielim i prawie zlote jajko znieslim i nikt nie przyszedl!!! Wiec zezlona zlazlam pod blok i tak sie dowiedzialam ze linie juz mamy i wcale panowie nie musieli do nas przychodzic. Szkoda ze nikt nie wpadl na pomysl wpasc do nas i o tym powiadomic ze nie wspomne o sprawdzeniu czy cudo techniki dziala. Oczywiscie nie dzialalo. Zadzwonilam do BT na skraju wytrzymalosci nerwowej i zrobilam dzika awanture o dziwo bez fakow i bastardow:) ale zaraz sie wlaczyla pani manager i przeprosila tralalalala i w poniedzialek o 9 rano przyszedl pan i do 13 naprawial linie bo oczywiscie to oni mieli zle polaczone a nie my nie umielismy wetknac wtyczki do gniazdka.

Niestety linie musielismy zalozyc bo w Aberdeen nie mozna miec netu bez BT co mnie dziwi bo nawet telewizje itd zadaja lini BT. To chyba powinno byc karalne. Wrrrrrrrrr.

6 Comments


Leave a Reply