Czy jak wyjedziemy zmieniac nazwe bloga czy nie??? Na np BalkanBlues w Albionie, albo Tain BalkanBlues, itp…Kurcze jak ja przezyje jutrzejszy dzien?? Bardzo sie boje, niby powiedzieli ze nie ma przeciwskazan do wyjazdu ale kto ich tam wie….:(( kolezanka jedzie do Francji do narzeczonego w sierpniu a juz teraz musiala kupic bilet!!! i zarezerwowac rozmowe w konsulacie!! na koniec lipca….Koszmar.
A skąd wiesz że będzie w ogóle jakiś “blues”? Przecież w Wielkiej Brytanii będziecie żyli długo i szczęśliwie bez żadnych bluesów!
Więc pomyśl o jakiejś wesolutkiej nazwie.
No chyba, że w tej nazwie chodziło ci o kolor niebieski, w takim razie powinna zostać bo w UK na pewno jest dużo niebieskich rzeczy :-).
Proponuję nazwę Jolly Turnip Eaters ;-)
mg nie można żyć szczęsliwie bez bluesa… a z nazwą, hmm… samo przyjdzie… :)
Skem, nie lubie bluesa jako muzyki i wierz mi mozna!!!! Studyto- welcome back!!
Balkan Blues brzmi bardzo intrygujaco:))) ja bym nie zmienila
cos mi komputer nie dziala ale zaleglosci przeczytalam ..a o nazwe sie nie martw wcale nie musisz zmnieniac i wcale nie wazne skad go bedziesz pisac :))))
balkan: jak można nie lubić bluesa???? zadziwiające ;)
wieksze szanse na spotkanie mamy!!! jeszcze Michala bedzie mozna zaprosic, jak obieca ze bedzie grzeczny:)
nazwe nowa wymysl, w koncu nowy rozdzial zycia to bedzie!
moze Albionator:D
Nic nie zmieniaj, jak Cię potem odnajdę????????
nazwa sama się urodzi:)
Mnie się podoba Balkan Blues w Albionie.Na razie , a potem samo coś wyskoczy.Dzieci kochane jak ja na Was czekam!
Nie zmieniaj… nawet jeśli całe życie tam masz spędzić. Ta nazwa identyfikuje Cię. Pozdrawiam
No i jak przezylas dzisiejszy dzien?
o zesz ty, wlasnie zauwazylam…tam po prawej ;P