Czarnogora i ciagly brak kompa… kwiecień 5, 2008
ja Was przepraszam ale wpadam na bloga/net na chwilke w pracy…tu nie ma kafejek internetowych:((( wiec radze sobie jak moge.
Na Wielkanoc i tzw Uranak (majowka) jedziemy do ciotki w Czarnogorze. Niestety z tesciowa:( ale coz. Mimo to sie ciesze bo pogapie sie troche na morze a moj syn bedzie pierwszy raz w zyciu nad morzem!! Szykuje sie do napisania posta o upadlym miescie Bor gdzie mozna kupic mieszkanie 50 metrow kw za kilka tys euro i do posta o nadopiekunczej matce bo mnie to poruszylo, i jedyne co ta matke wiaze z temtyka bloga to to, iz jest Serbka…ale napisac musze. jak moj maz przestanie mi grzebac po laptopie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zatem nie pozostaje nic innego niz poczekac na Twoj pelny dostep do narzedzia komunikacji. Czekam z niecierpliwoscia.
Czekam z niecierpliwoscia ;)
O mało co nie dostałam zawału nim doczytałam do końca.Myślałam ,że ta matka to ja ,chociaż nigdy tak do mnie nie mówiłaśMoże przyjdzie dobry czas i na Bor,tak jak przyszrdł na wschodnie landy w byłej NRD.Całuski
Skoro sobie jedziesz, to wszystkiego naj, naj, ale musisz obiecac, że płodnie napiszesz jak juz wrócisz (równiez do większego dostepu do neta). Pozdrawiam wiosennie! alixanderka
Biedactwo ;P Coz czeka mna tego posta o nadopiekunczej matce, ale nie wiem o co chodzi? Co tak cie poruszylo? Cos przegapilam? I czy Makarone moze rozmawiac po angielsku? Bo ten serbski to sie wydaje znajomy , ale jakos po glebszej analizie wychodzi mi ze nie rozumiem:( pa
znajdź mi takie mieszkanie :)
w porownaniu ze mna to ty calkiem czesto na blogu bywasz ostatnio! gratulacje aberdeenowe, ale tak naprawde to na gg Ci pogratuluje i wywiem sie o przyszlosc:) buzka!
czekamy, czekamy na posty o matkach i upadlych miastach :)
Czyli bedziesz oczerniac na lamach bloga… nieladnie :))